Erotyczne gry online » Ulead MySQLTechnologie Internetoweatom Zamachy XX wieku
Wszystko o arminie i jego zajebistej muzyce

Categories

  • Brak kategorii

Interesting Sites

    Insider

    Archives

    Montmartre

    Montmartre

      Hilltop views of the city, traffic-free streets, rich artistic associations and great cafés make Montmartre the most charming of Paris’s neighbourhoods

    Ełckie zabytki …

    Poniekąd w drodze do delegatury Warmińsko-Mazurskiego Konserwatora Zabytków, która mieści się przy ulicy Mickiewicza 15 w Ełku, natknąłem się w bufecie Szpitala na Barankach na ogromny obraz przedstawiający martwą naturę. Dzieło o wymiarach około 2,5 m x 4,0 m stoi sobie oparte o ścianę i jak to ściana narażone bywa na szturchanie krzesłami a w dolnym rogu ktoś już nadłubał dziurę.
                Zdumiała mnie lokalizacja ekspozycji niewątpliwie XIX wiecznego obiektu, który musi pochodzić z jakiegoś budynku, gdzie miał swoje miejsce.
      Read the rest of this entry »

    Rozdział 9

    - Możesz mnie już postawić? – zapytał Okami, gdy drzwi łazienki zamknęły się za nimi.
    Nie mógł ogarnąć w całości sytuacji, w której się znalazł. Nie rozumiał tego wszystkiego. Jego wszystkie zmysły szalały i w dodatku czuł się osłabiony po pełni, a czekała go jeszcze jedna. Czasami się zastanawiał, czy naprawdę nie lepiej byłoby się wyprowadzić gdzieś indziej, gdzie nie ma dwóch pełni pod rząd. Że też musiał mieć aż taki wielkie szczęście i urodził się właśnie w takim mieście, a nie innym. Gdyby jego rodzinna miejscowość znajdowała się choć trochę dalej, to miałby o połowę mniej problemów niż teraz.
    – Nie mam ochoty – odparł samolubnie wampir. Read the rest of this entry »

    za 4 dni miesiac minie …

    a tak…
    miesiac w obcym kraju ,gdzie zdania a czasem nawet slowa potrafia zadzwiczec w uszach ,szeptajac znaczenie…
    nie zawsze sie je odgadnie ,aczkolwiek trzeba probowac. Read the rest of this entry »

    Manola Diez

    Manola Diez
     
    miejsce urodzenia: Monterrey, Meksyk Read the rest of this entry »

    0.

    Aldi od tygodnia nie mogła zasnąć. Wołodia Dmitrijewicz Kałakolczikow obiecał jej niespodziankę na szesnaste urodziny. Z jego garażu dochodziły różne dziwne dźwięki.
    Spojrzała na zegarek. Szósta rano. Wiedząc, że raczej już nie da rady zasnąć, postanowiła doprowadzić do porządku swoje nieczesane od tygodnia brązowe kudły.
    Usiadła przed lustrem, dzierżąc w ręku zębate narzędzie zagłady, gdy coś czarnego przemknęło obok nurkując pod taboretem. Był to Pan Sławek. Read the rest of this entry »

    Odkąd pamiętam – kocham Poetę (Muza)

     
     
      Read the rest of this entry »

    doczepianie wlosow przedluzanie zageszczanie warminsko mazurskie

      

    Z pamiętnika Angeliny Hudson – “Secrets” cz. 4

    Wcześnie rano obudził mnie telefon od Claudii. -Cześć. Mogę do Ciebie przyjść, mam sprawę.Powiedziała drżącym głosem.-No oczywiście. Coś się stało ?-Być może… Będę za 10 minut. Do zobaczenia.Zakończyłam rozmowę. Zastanawiałam się co mogło się zdarzyć. To nie w jej stylu żeby zdzwonić do mnie o 5:00 nad ranem !Zeszłam na dół, otworzyłam lodówkę i wszystko się wysypało. -Ja pierdole ! Kurwa mać ! Ana zajebie cię !Zaczęłam krzyczeć. Zaspana Ana zeszła na dół. -Co tu się staa…Nie zdążyła jednak dokończyć tego co chciała powiedzieć, ponieważ przerwałam jej.  -Pierdole ! Nie sprzątam tego jakby co ! Wynajmiemy sprzątaczkę…Usiadłam wściekła na kanapie, a Ana usiadła obok mnie. -No bo to wyszło tak że głodna byłam i poszłam o 2:00 po kabanoska nie zauważyłam ze coś się poprzewracało. Spojrzała na mnie ofiarnym wzrokiem, a ja wybuchnęłam śmiechem. -No już dobra… moje głodne mongolskie dziecię ! Przytuliłam przyjaciółkę.-Po co tak wcześnie wstałaś ? -Dzwoniła Claudia, coś się stało, ale nie chciała mówić przez telefon. Zaraz tu będzie. Ktoś zadzwonił do drzwi. Nie zwątpiłam że to Claudia a nawet byłam pewna bo nikt inny nie zapowiadał wizyty o tej porze. Nagle do mojej posiadłości wpadł Akon. -Kurwa mać ! Ojcem będę ! Spojrzałam na niego kątem oka. Musiałam to sobie wszystko przemyśleć bo cała sytuacja była nadzwyczajnie pokręcona.-Stary ! Co robisz u mnie w domu o 4:59 ? Zaraz Claudia ma tu przybyć !-Claudia ? O Boże…Spanikował i schował się do szafy.-Ej ! Nie zachowuj się jak dziecko !Krzyknęła Ana.-Nie mówcie jej że tu jestem !Do drzwi mego domu zapukała Claudia. -Kurwa ! W ciąży jestem ! -A jednak…Zamilkłam na chwilę.-Co jednak ? Widziałaś coś ?Claudia była jednocześnie szczęśliwa ale też zszokowana, nie wiedziała co ze sobą zrobić. -Nie, nic nie powiedziałam. Usiądź zaparzę ci melisy. Claudia usiadła obok Any. -Z kim jeśli możemy wiedzieć ?Zapytała Ana.”Pani Błogosławiona” odetchnęła i odpowiedziała. -Z Akonem…Po chwili spojrzałam na otwierającą się szafę. Przystojny murzynek odważył się wyjść i podejść do ukochanej. Przytulił mocno dziewczynę i powiedział.-Wszystko będzie dobrze.Wyszli z domu bez słowa.Muszę przyznać, że trochę mnie to zaskoczyło bo zupełnie nie wiem czemu miało to służyć. Zerknęłam na Ane i wybuchnęłam śmiechem. -Dziwne to ! Zerwała cię z łóżka tylko po to ?Ana zastanawiała się nad całą sytuacją.Po 10 minutach znów usłyszałam dzwonek do drzwi. Był to Patrick.Zanim otworzyłam krzyknęłam.-Kurwa, posraliście się czy co !-Hello ladie !-Siema, łał ! Osiedlowe ciacho do nas zawitało. Wbijaj ! Zaśmiałam się.-Mecz dzisiaj…-Ja pierdolę ! Mecz ? Idę ! Ej… coś Ty taki przygnębiony ?Zerknęłam na niego.-No bo do cholery, David Beckham reklamuję PEPSI, a ja jakieś pierdolone Sushi, po którym rzygam i wciskam ludziom kit że jest zajebiście pyszne !-No nie płacz, stary ! A ja reklamowałam Pepsi… i to z sexy Beckhamem. Ucieszyłam się gdy przypomniałam sobie te chwilę. -No to gratuluje…Śniady samowolnie otworzył lodówkę. -Do chuja wafla ! Angel ! Kobieto, ale ty masz tu kurwa porządek.Po raz kolejny wszystko się wysypało. -Dzięki, dzięki, dzienx, dzienx. O ironio !Podałam mu piwo bo dobrze wiedziałam czego chciał od legendarnej lodówki. Wyżłopał całe od razu.-Ah, nie ma jak to smak piwa o poranku ! -Ah ! Nie ma jak to wizyta kumpla o 6:00 rano !Zachichotałam. -Coś nie tak ?-Nie, nie. Wszystko w porządku. Wybaczysz mi jeśli zostawię cię samego tutaj ? Rób co chcesz, możesz roznieść mi chatę ale po cichu. Wybacz pójdę położyć się spać jeszcze na kilka godzin. Dałam mu kluczę od pomieszczenia z bilardem i z innymi grami.-Co to ?Zapytał.-Jak będziesz chciał pograć w coś to na dół, w lewo, prosto i w prawo. Nara !Poszłam do sypialni bo byłam zmęczona tymi wizytami, a najbardziej tą pierwszą.  Niestety nie pospałam zbyt długo ponieważ do domu wparowała Nicole. Wbiegła do mojego pokoju i obudziła mnie.-Czego ?! Co ty tu robisz ?Wydarłam się. -W cholerę ! Mike mnie zdradził.-Że co ?Poderwałam się na równe nogi. -No tak…nakryłam go. Popłakała się Nicko.-Ja pierdole, zajebie chuja ! No zajebie !Przytuliłam Nicki.-Kurwa, jak on mógł mi to zrobić ? Szmaciarz… Wzięłam wszystkie swoje rzeczy i natychmiast się stamtąd wyniosłam !-No i dobrze zrobiłaś. A i nie ma innej opcji. Zostajesz u nas. Mamy wielką chatę, nie będziemy same. We trzy będzie nam raźniej. Połóż się spać bo zapewne jesteś strasznie zmęczona. Musisz odpocząć jak się uspokoisz porozmawiamy. Przykryłam koleżankę kocem i po cichu wymknęłam się z pomieszczenia. Odeszła mi ochota na spanie. Zbyt dużo się wydarzyło. Wypiłam kawę i poszłam szukać Patricka. Śniady grał na automatach.-Ty jeleniu ! Ale sobie atrakcje znalazłeś !-No…muszę odreagować. Poklepałam go po ramieniu.-A graj sobie graj… Wyszłam na taras. Słońce już dawno wyszło i na dworze zrobiło się ciepło. Na ulicy słychać było wiejską muzykę. Była to oznaka że przyjechał Tiesto, Barack i Felipe. Zaczęli śpiewać jak wieśniaki.-I jest zajebiście ! Hej ho, Hej ho ! Ułu, uły !Złapałam się za głowię i przewróciłam oczami.-Boże ! Znów oni. Co ta Dominica widzi w tym Felipe.Na szczęście fani muzyki DISCO-WIOSKA przejechali obok mojego domu. Rozmyślałam dużo o dzisiejszym ranku. Nie umiałam już wyobrazić sobie co może jeszcze się przydarzyć i kto może do mnie zawitać, ile dramatów może się jeszcze rozegrać, a ile komedii.Nudziło mi się więc założyłam rolki i postanowiłam trochę pojeździć po okolicy. Nie budziłam Any bo spała jak suseł. Krążyłam wokół osiedla. Po drodze spotkałam Davida. David Guetta to znany muzyk. Miał sporo hitów które wspinały się na szczyty list przebojów. -Cześć. Przywitał się ze mną jako pierwszy.-Hej. Tak wcześnie hasasz ? Żona wysłała po bułki ?-Żebyś wiedziała ! Fuck, ona wkurwiająca jest. Już nawet do sądu miałem ją pozwać ale przecież są dzieci. -Chrzanisz ? Jak dla mnie to całkiem spoko kobita.-Taa…jasne dla ciebie ! Angel ! Ratuj, ona mnie terroryzuję !-Negocjuj, stawiaj zarzuty, bądź twardy, szantażuj jak trzeba, ale z umiarem. Nie daj się babie ! … Cholera, komu ja to mówię ? -Guettcie…Odparł.-Taa… jak ja cię lubię. Wiem że nie jestem sama, także ty nie myślisz. -Yhyy… wiesz jak ostatnio Timbo mnie nazwał ? Jerchate Ciele !Wybuchnęłam śmiechem.-O, Davidek ofiarą Timbalandzich wyzwisk. -No niestety… wpadnę do was tam do studia. Mam do zaproponowania dość ciekawy projekt. Myślę że będziecie zadowoleni. A teraz muszę już lecieć. Do zobaczenia.-Na razie !Pożegnałam się z Guetto i pojechałam dalej. Spojrzałam na zegarek. Straciłam poczucie czasu bo była już godzina 9:45Pojechałam do domu. Uszykowałam się do wyjścia. Dziś mieliśmy nagrywać. Nicko weszła do kuchni, była już całkiem spokojna i starała się nie myśleć o Mikim. -Dziś nagrywamy ?Spytała Nicki i przeszyła mnie wzrokiem.-Tak, jak nie chcesz to nie musimy dziś narywać. -Daj spokój nic się nie stało. Mikey od dawna miał mnie gdzieś ! Wszystko jest OK.Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam i ujrzałam Roberta Hoffmana. -Siemasz laski !Wszedł do domu. -Cześć.Uśmiechnęłam się.-No, Angel dawno się nie widzieliśmy ! Nicole spoglądała na niego uważnie. Oczy jej się zaszkliły i trzęsły jej się ręce. -Strzałeczka Nicki !Robert przywitał się i zagadał. -Jak żyjesz ?Spojrzał jej w oczy.Nicko uśmiechnęła się.-A wiesz, zajebiście. Nie narzekam… -Wybrałabyś się ze mną na kolację ?Rozmowa toczyła się dalej…Zostawiłam ich samych, nie chciałam im przeszkadzać.Pod mój apartament swoim luksusowym Astonem Martinem podjechał Armin. Pobiegłam do niego i z radością przytuliłam. -Wiesz ile się dzisiaj działo ? Od 5:00 mój dom zwiedziło 5 osób ! Zupełnie nie wiem po co. Claudia, Akon, Patrick, Nicole a teraz Robert. -Taa…a do mnie o 3:00 w nocy zdzwonił Akon że będzie tatusiem.-Strasznie długa historia. Odbiło im… Po chwili byliśmy już w domu a Nicki i Robbie nadal dyskutowali. Przemknęliśmy bokiem aby zawiadomić Ane że czas jechać do studia. An przygotowała się szybko i odjechaliśmy kontynuować nagrania. W wytwórni czekał już na nas David.-No ! Ponownie się spotykamy Guetto !-Ależ oczywiście… Armin spojrzał podejrzliwie. -Mam taki pomysł. Założymy wspólny zespół ! Co wy na to ?Monita, Dominica, Claudia, Ana, Ryan, Timbo, Akon, Armin, Tiesto i ja. Staliśmy jak wryci.-Ej to na prawdę dobry pomysł ! Przyjaciele też poparli Dave’a. Dominica – manager-ka, gitara basowaArmin, David, Timbo, Tiesto -główni producenci, inżynierowie dźwięku, instrumenty klawiszowe Ryan, Akon – pisarze tekstów i muzyki, rap, wokal towarzyszącyAna – wokal główny, gitara elektrycznaMonita – gitara akustyczna, gitara elektryczna prowadząca   Claudia – gitara basowa, instrumenty klawiszowe, wokal wspierający  Nicole – gitara rytmiczna, wokal wspierający Angel – instrumenty perkusyjne, wokal wspierający/ główny Tak prezentował się skład zespołu.Praca w wytwórni tego dnia była bardzo ciężka. Zaczęliśmy realizować nowy projekt. Zanosiło się na to że na dobre pół roku “zamieszkamy” w studiu.Co prawda Nicole zabrakło na tej próbie bo była zbyt zajęta Robertem. Dzień po woli kończył się. Armin zaprosił mnie do siebie. Spędziłam z nim romantyczny wieczór a na koniec z impetem wpadliśmy do sypialni.                                                  ***                                     

    Duzy potwór

    Zdarzyło się to w roku 2009 kiedy wracałem samochodem osobowym z Niemiec gdzie dorabiałem sobie jako pracownik budowlany. Była noc, około godziny pierwszej, jechałem drogą z Olsztyna do Dobrego Miasta (woj. warmińsko-mazurskie) Drogę otaczał z obu stron ciemny, złowieszczy las. Na niebie jasno świecił księżyc, było lato, bezchmurna noc. Jechałem wolno bo obawiałem się, że w każdej chwili jakieś zwierze może wybiec z lasu pod koła samochodu, a takie zderzenia przeważnie nie kończą się dobrze. Nagle kilkanaście metrów przed sobą zauważyłem na poboczu drogi samochód osobowy, a dookoła samochodu <IFRAME style=”DISPLAY: none” id=overbbtBubble771ifr marginHeight=0 src=”http://cdn.code.new.smartcontext.pl/app/html/overWordLayer.html#att=4&atd=13;1379775766097014561;7716197991528039793;1090;561;81816;3205;5543702220906151643;30;1;6;4057589397&bbMainDomain=new.smartcontext.pl&curl=http%3A%2F%2Fgde-default.hit.gemius.pl%2Fhitredir%2Fid%3DAfJF1udDdd3BqyQj.MnWFYZij8LdIKeQghVwu42oWIT.L7%2Fstparam%3Dwgpnoxsffu%2Furl%3Dwww.fuldapromocja.pl” frameBorder=0 allowTransparency name=overbbtBubble771ifr marginWidth=0 scrolling=no url=”http://cdn.code.new.smartcontext.pl/app/html/overWordLayer.html#att=4&atd=13;1379775766097014561;7716197991528039793;1090;561;81816;3205;5543702220906151643;30;1;6;4057589397&bbMainDomain=new.smartcontext.pl&curl=http%3A%2F%2Fgde-default.hit.gemius.pl%2Fhitredir%2Fid%3DAfJF1udDdd3BqyQj.MnWFYZij8LdIKeQghVwu42oWIT.L7%2Fstparam%3Dwgpnoxsffu%2Furl%3Dwww.fuldapromocja.pl”></IFRAME>biegał jakiś mężczyzna i coś do siebie mówił. Mimo ogromnego strachu połączonego ze złym przeczuciem zatrzymałem samochód i wysiadłem z pytaniem: -’Czy coś się panu stało?’. Mężczyzna był chyba w szoku bo w świetle księżyca w jego oczach widziałem strach połączony z szaleństwem.

    Powtarzał cały czas: – ‘Widział to pan?, Widział to pan?… To był jakiś potwór’. Jego samochód był wyraźnie uderzony i poplamiony krwią, rozejrzałem się dookoła i nic i nikogo nie zobaczyłem. Pomyślałem, ze uderzył może jakąś sarnę, która zdołała uciec do lasu. Zaproponowałem wezwanie policji, karetki pogotowia, podwiezienie swoim samochodem – z niczego nie skorzystał. Nie mogłem dogadać się z facetem ale zauważyłem, że dochodzi już do siebie więc wsiadłem do wozu i ruszyłem bo do domu miałem jeszcze kilkadziesiąt kilometrów. Po około pięciu minutach ujrzałem z daleka jakby zarys jakiejś olbrzymiej postaci. Read the rest of this entry »

    Strona 1 z 712345...Ostatnia »


    darmowa bramka sms | Katalog Internetowy | Słowo na L | filmy online filmy online | Komputery Pabianice | Katalog stron | przystanek Woodstock przystanek Woodstock przystanek Woodstock | marcin sroka | pozycjonowanie blog pozycjonowanie blog | darmowe gry online w sieci | wokoło piłkiZobacz nowości | e-papieros marlboro | e-papieros | elektroniczny papieros mild | e-papieros | e papierosy | e-papieros | maciek belski | Serwery Counter Strike | Ciekawy Świata | Wierzenia | bajki | Trafika | Filmy | zdjęcia dla kobiet